Czy to upał, czy też słota,
Krąży w stepie wciąż tęsknota.
Zagubione w niej uczucie
W trawach stepu, oraz w Prucie.
Wieje, wieje wiatr od wschodu,
Ten co w Prucie szukał brodu.
Na huculskiej połoninie,
Śpiewa rzewnie o dziewczynie.
Na porohach wodna piana,
Przy niej dziewczę stoi sama.
Hejże! Piano odkryj wodę
Niechaj ujrzę swą urodę.
Jakże piękna ona była?.
Piana wodę odsłoniła.
Dziewczę łezkę upuściło,
Za Janickiem wciąż tęskniło.
A Janicek? Hen daleko!
Ma na sobie krzyż i wieko.
Całe życie żył tęsknotą,
Gotów stepem iść piechotą.
Jego śpiewne zawodzenie;
Serca, Duszy utęsknienie.
Łza się w oku nam kręciła,
Gdyż tęsknota wielka była.
Hejże Prucie! Prucie srogi,
Pienisz wody o swe progi.
Masz schowane w swojej pianie
I Tęsknotę i Kochanie.
Taki los był życia srogi,
Że nie wrócił w dawne progi.
Dziś cmentarny wiatr szeleści,
Że przekaże stepom wieści.
Dzisiaj, córki i synowie,
Przy Janicka stoją grobie.
A skalbmierski cmentarz szepcze:
" Jego dusza stepem drepcze".
Krąży w stepie wciąż tęsknota.
Zagubione w niej uczucie
W trawach stepu, oraz w Prucie.
Wieje, wieje wiatr od wschodu,
Ten co w Prucie szukał brodu.
Na huculskiej połoninie,
Śpiewa rzewnie o dziewczynie.
Na porohach wodna piana,
Przy niej dziewczę stoi sama.
Hejże! Piano odkryj wodę
Niechaj ujrzę swą urodę.
Jakże piękna ona była?.
Piana wodę odsłoniła.
Dziewczę łezkę upuściło,
Za Janickiem wciąż tęskniło.
A Janicek? Hen daleko!
Ma na sobie krzyż i wieko.
Całe życie żył tęsknotą,
Gotów stepem iść piechotą.
Jego śpiewne zawodzenie;
Serca, Duszy utęsknienie.
Łza się w oku nam kręciła,
Gdyż tęsknota wielka była.
Hejże Prucie! Prucie srogi,
Pienisz wody o swe progi.
Masz schowane w swojej pianie
I Tęsknotę i Kochanie.
Taki los był życia srogi,
Że nie wrócił w dawne progi.
Dziś cmentarny wiatr szeleści,
Że przekaże stepom wieści.
Dzisiaj, córki i synowie,
Przy Janicka stoją grobie.
A skalbmierski cmentarz szepcze:
" Jego dusza stepem drepcze".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz