W liryce słowa, w tęsknej melodii,
Napływa zawsze wspomnień czas.
On? - jakby w miejscu się zatrzymał,
W naszej tęsknocie - w środku nas.
Na pograniczu świadomości,
Jest przyczajony wspomnień "Czar".
Czas chce go zabrać i zapomnień,
A przecież to jest? - Duszy dar.
Pomny zagrożeń - wciąż go bronię,
Tuląc w zakątkach Duszy swej.
Na słowach wiersza go unoszę,
Z myśli? - do Serca , Duszy mej.
Czas? - choć gromadzi - też zabiera,
W otchłań?! - od której wyjścia brak.
Wtedy już reset jest pamięci
I otchłań kładzie na nim "znak".
Zamykam oczy w zamyśleniu,
Ile straciłem? - ile mam?.
Nie mogę przecież? - go podmieniać,
Gdyż miałbym skruchę - że nim gram.
A tak? - bez żalu, bez urazy,
Do swoich wspomnień? - dostęp mam
I w każdym czasie, w każdej chwili,
To dysponentem? - jestem sam.
Napływa zawsze wspomnień czas.
On? - jakby w miejscu się zatrzymał,
W naszej tęsknocie - w środku nas.
Na pograniczu świadomości,
Jest przyczajony wspomnień "Czar".
Czas chce go zabrać i zapomnień,
A przecież to jest? - Duszy dar.
Pomny zagrożeń - wciąż go bronię,
Tuląc w zakątkach Duszy swej.
Na słowach wiersza go unoszę,
Z myśli? - do Serca , Duszy mej.
Czas? - choć gromadzi - też zabiera,
W otchłań?! - od której wyjścia brak.
Wtedy już reset jest pamięci
I otchłań kładzie na nim "znak".
Zamykam oczy w zamyśleniu,
Ile straciłem? - ile mam?.
Nie mogę przecież? - go podmieniać,
Gdyż miałbym skruchę - że nim gram.
A tak? - bez żalu, bez urazy,
Do swoich wspomnień? - dostęp mam
I w każdym czasie, w każdej chwili,
To dysponentem? - jestem sam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz