piątek, 25 maja 2012

C O D Z I E N N O Ś Ć ŻYCIA

Za późno "luzem" żyć na co dzień,
Gdy ma się w sobie? - ileś lat.
Lata stwardniały, spowolniły,
A obok pędzi - młody Świat.


Dobrze - że oczy już nie takie,
Nie widzą tego? - czego brak.
Tylko wspomnienia się błąkają,
Że kiedyś było?! i? - to jak!.


Dzisiaj życiowe doświadczenie,
Kieruję drogą, gdzie ma iść
I choć marzenia gdzieś biegają,
Liczy się tylko, to co - dziś.


"Choroba" wieku - postępuje,
Zasłania dalszy widok mój.
Za widnokręgiem być się boi,
Woli pilnować teren swój.


Codzienność żyje w swoim rytmie,
W uczuciach grzebać? - to już strach.
Choć wystukuje Serce  - "disco",
W Duszy panuje, raczej? - Bach.


Tęsknota z marzeń się wyrywa,
Błądzi po miejscach - które zna.
Nie mogę przecież jej zakazać,
Lecz tylko westchnąć, w głębi - Ach?!.


Akurat teraz była obok,
Sprawdzała ponoć moje sny.
Pomogła także wiersz mi złożyć,
Czyż mogę na nią - być więc zły?.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz