sobota, 12 maja 2012

DZISIAJ S O B O T A - DLA PSA I KOTA

Dzisiejsza sobota? - jest nie fair,
Nie tworzę pola do żadnych gier.
Po prostu stwierdzam -  ta sobota,
To jak spotkanie?; psa i kota.


Tydzień czekania, no i klapa,
Miał nadejść weekend? - jest atrapa.
Myślałem sobie - mam rowerek,
Na kołach zrobię swój "spacerek".


Ekologicznie nastawiony
I mając nawet glejt od żony,
Przez cały tydzień? - "trenowałem".
Nie..nie biegałem - w "miejscu stałem".


"Miejsce"? -  to obszar  wyznaczony ,
Murem, oknami z każdej strony.
Drzwi, które owszem, także były,
Czemu innemu mi służyły.


Patrzyłem w okna na dwie strony,
Piękną pogodą - spokojony.
Spacer pomiędzy więc oknami,
Nazwałem w skrócie - "treningami".


Przyszła sobota - patrzę w okno?,
A tam wiatr wieje i jest mokro
I po cóż cały mój wysiłek?.
Mógłbym trenować, raczej - tyłek.


Zostałem? - całkiem - zniesmaczony,
Musiałem zwrócić glejt dla żony
I na pogodę psy - "powiesić",
Że się musiała dzisiaj "zbiesić".


Od poniedziałku? - znów "treningi",
Na sucho w siodle też "sparingi".
Pogoda będzie!:  koko - spoko,
Mam swoje dojścia.Gdzie? - wysoko.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz