Marzyć, tęsknić i kochać- omne trinum perfectum,
Ciału, myśli i Ducha , to potrójne subiectum.
Czego oczy nie widza? - lecz wewnętrznie istnieje,
Kreśli Życia logikę i jutrzenką w nas dnieje.
Stadium wnętrz Człowieka, w jego świętym znaczeniu,
Jest podporą w nim samym, w jego ziemskim istnieniu.
Scholastyka myślenia, daje czucie i Wiarę,
Z małej rzeczki uczucia - rodzi wielką - Niagarę.
Ta kreacja istnienia - darem Boga jest z Nieba,
Wszak do Życia ziemskiego, tego właśnie nam trzeba.
My stajemy naprzeciw, swego bytu, istnienia,
Nie świadomi też tego, żeśmy światłem dla cienia.
Gdy jesteśmy ubrani, w wszystkie dary od Nieba,
Tośmy już są gotowi, do "rodzenia" jak gleba.
Siła woli od wewnątrz, razem z losem od góry,
Spaja naszą świadomość , widzi gwiazdy zza chmury.
Daje siłę do walki, z tym? - co boli i trudzi,
Jest poczuciem godności i uczynku dla ludzi.
Nie stronimy od marzeń w rzeczywistym wymiarze,
Odsuwając zło na bok, które winne jest karze.
Osobowość Człowieka - jest pryzmatem dla Dyszy,
Która dobro oddziela, od piekielnych katuszy.
Czysty pryzmat bez skazy, jest gwarantem wszystkiego,
Zaś "serdeczny" futerał jest ukryciem dla niego.
Miłość wszystkie walory, łączy razem w sumieniu
I jest Życiem jak światło, które pada w promieniu.
Jego własnie widzimy, wewnątrz siebie i wokół,
W ziemi stoi jak cokół, górą lata jak sokół.
Zapatrzeni w nadzieję - budujemy swe mosty,
Aby teren przed nami, był dostępny i prosty.
Nie wahajmy się w Życiu - prosić Boga o pomoc,
Gdyż na jego skinienie mienie wraża w nas niemoc.
Omne trinum perfectum - Bożej Łaski - przyczyna,
Ona zawsze nam Zycie - w swej dobroci - "zapina".
Miejmy zatem w swym Sercu, miejsce dla swej dobroci,
Ona kiedyś nas zbawi - może nawet? - "ozłoci".
Ciału, myśli i Ducha , to potrójne subiectum.
Czego oczy nie widza? - lecz wewnętrznie istnieje,
Kreśli Życia logikę i jutrzenką w nas dnieje.
Stadium wnętrz Człowieka, w jego świętym znaczeniu,
Jest podporą w nim samym, w jego ziemskim istnieniu.
Scholastyka myślenia, daje czucie i Wiarę,
Z małej rzeczki uczucia - rodzi wielką - Niagarę.
Ta kreacja istnienia - darem Boga jest z Nieba,
Wszak do Życia ziemskiego, tego właśnie nam trzeba.
My stajemy naprzeciw, swego bytu, istnienia,
Nie świadomi też tego, żeśmy światłem dla cienia.
Gdy jesteśmy ubrani, w wszystkie dary od Nieba,
Tośmy już są gotowi, do "rodzenia" jak gleba.
Siła woli od wewnątrz, razem z losem od góry,
Spaja naszą świadomość , widzi gwiazdy zza chmury.
Daje siłę do walki, z tym? - co boli i trudzi,
Jest poczuciem godności i uczynku dla ludzi.
Nie stronimy od marzeń w rzeczywistym wymiarze,
Odsuwając zło na bok, które winne jest karze.
Osobowość Człowieka - jest pryzmatem dla Dyszy,
Która dobro oddziela, od piekielnych katuszy.
Czysty pryzmat bez skazy, jest gwarantem wszystkiego,
Zaś "serdeczny" futerał jest ukryciem dla niego.
Miłość wszystkie walory, łączy razem w sumieniu
I jest Życiem jak światło, które pada w promieniu.
Jego własnie widzimy, wewnątrz siebie i wokół,
W ziemi stoi jak cokół, górą lata jak sokół.
Zapatrzeni w nadzieję - budujemy swe mosty,
Aby teren przed nami, był dostępny i prosty.
Nie wahajmy się w Życiu - prosić Boga o pomoc,
Gdyż na jego skinienie mienie wraża w nas niemoc.
Omne trinum perfectum - Bożej Łaski - przyczyna,
Ona zawsze nam Zycie - w swej dobroci - "zapina".
Miejmy zatem w swym Sercu, miejsce dla swej dobroci,
Ona kiedyś nas zbawi - może nawet? - "ozłoci".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz