Opisać wierszem swoje myśli,
To jak malować obraz Duszy.
Który zostaje - "gdzieś" w pamięci
I swą wymową jeszcze wzruszy.
Dobrane rymy? - to jak rama,
Złotem utkana z pajęczyny,
Która zamyka jego przestrzeń,
Jak list w kopercie do dziewczyny.
Obraz też musi mieć oprawę,
By zawieszony , mógł? - "przemawiać".
Taką oprawą jest tok wiersza,
Lecz Duszy nie trza nim zastawiać.
Piszę dla Ciebie, i ? - dla siebie,
Tak, aby słowa móc utrwalić.
Rekonstruując swoje myśli,
Ową budowlę nie zawalić.
Znajdziesz w mych słowach - skojarzenia,
Przyczynkiem czasu, oraz chwili.
Wiem, że w następnej - nieodległej,
Gdzie indziej razem byśmy byli..
Wytwór nie chorej wyobraźni,
Lecz dla duchowej jest potrzeby.
Łączony w sobie precyzyjnie ,
Na wzór stalowej Eiffla wieży,
Zdobi swym pięknem stary Paryż,
Choć nitowana z zimnej stali.
Tym większy podziw ona budzi,
Czym dalej będziem od niej stali.
Zawarte w wierszach - głębocienie,
Koloryzują nawarstwienie.
Spróbuj uważnie je odczytać,
A "obraz" będzie jak marzenie.
To jak malować obraz Duszy.
Który zostaje - "gdzieś" w pamięci
I swą wymową jeszcze wzruszy.
Dobrane rymy? - to jak rama,
Złotem utkana z pajęczyny,
Która zamyka jego przestrzeń,
Jak list w kopercie do dziewczyny.
Obraz też musi mieć oprawę,
By zawieszony , mógł? - "przemawiać".
Taką oprawą jest tok wiersza,
Lecz Duszy nie trza nim zastawiać.
Piszę dla Ciebie, i ? - dla siebie,
Tak, aby słowa móc utrwalić.
Rekonstruując swoje myśli,
Ową budowlę nie zawalić.
Znajdziesz w mych słowach - skojarzenia,
Przyczynkiem czasu, oraz chwili.
Wiem, że w następnej - nieodległej,
Gdzie indziej razem byśmy byli..
Wytwór nie chorej wyobraźni,
Lecz dla duchowej jest potrzeby.
Łączony w sobie precyzyjnie ,
Na wzór stalowej Eiffla wieży,
Zdobi swym pięknem stary Paryż,
Choć nitowana z zimnej stali.
Tym większy podziw ona budzi,
Czym dalej będziem od niej stali.
Zawarte w wierszach - głębocienie,
Koloryzują nawarstwienie.
Spróbuj uważnie je odczytać,
A "obraz" będzie jak marzenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz