By sobie odpowiedzieć - na proste pytanie:
Czy jestem za tym, tego - czy też? - raczej na nie.
Albowiem wiem, czy nie wiem? - nie jest proste w sobie,
By można było orzec to w jednej osobie.
Tu raczej bym się wespół - w zespół zastanowił,
Bylebym więcej głowy tym sobie nie głowił.
Odpowiedzieć bym raczył? - też sobie nawzajem,
Gdybym sobie przez siebie nie został lokajem.
Takoż żem sobie myślał - w bezmyślnej potrzebie,
Że z owej powolności? - powoli się grzebię.
Więc? - choćby mi się chciało niechcąco powiedzieć,
Muszę w swoim "siedlisku"? - cicho d..ą siedzieć.
W dwójnasób i na dwoje - babka wciąż mi wróży,
Że moja w tym służalczość? - wcale mi nie służy.
W takim też to zakątku? - kącik mój się mieści,
A jak głoszą wsze wieści? - jest trochę niewieści.
Pisarz? - ciągle coś pisze, a poeta? - marzy,
Mając wciąż na uwadze? - że mu się? - uwarzy.
Raz knedle, a raz zupa - w razowym zaczynie
I z tego jego "słynność"? - czasami też słynie.
Czy jestem za tym, tego - czy też? - raczej na nie.
Albowiem wiem, czy nie wiem? - nie jest proste w sobie,
By można było orzec to w jednej osobie.
Tu raczej bym się wespół - w zespół zastanowił,
Bylebym więcej głowy tym sobie nie głowił.
Odpowiedzieć bym raczył? - też sobie nawzajem,
Gdybym sobie przez siebie nie został lokajem.
Takoż żem sobie myślał - w bezmyślnej potrzebie,
Że z owej powolności? - powoli się grzebię.
Więc? - choćby mi się chciało niechcąco powiedzieć,
Muszę w swoim "siedlisku"? - cicho d..ą siedzieć.
W dwójnasób i na dwoje - babka wciąż mi wróży,
Że moja w tym służalczość? - wcale mi nie służy.
W takim też to zakątku? - kącik mój się mieści,
A jak głoszą wsze wieści? - jest trochę niewieści.
Pisarz? - ciągle coś pisze, a poeta? - marzy,
Mając wciąż na uwadze? - że mu się? - uwarzy.
Raz knedle, a raz zupa - w razowym zaczynie
I z tego jego "słynność"? - czasami też słynie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz