Za ścianą Życia? - mieszka pustka,
Nie wypełniona żadną treścią.
Jest w towarzystwie swej głupoty,
W której się różne pustki mieszczą.
Pustka z głupotą w jednym miejscu?
Zdziwienie pyta się przekory.
Ten konglomerat niedorzeczny,
Zajmuje przecież obszar spory?.
Pustka w zasadzie nie ma granic,
Gdyż jest wartością przecież stałą.
Nie ma wyliczeń jej "wielkości",
Czy dużą liczbą jest, czy małą?, .
W każdym momencie "nie-istnienia",
Nie można zrobić też z pustki - pół,
By w jednym miejscu była góra,
A zaraz pod nią? - zaś wielki dół.
Z tej to przyczyny , nic w niej nie ma,
Choćby ją chciały, też skrzydła nieść.
Nie ma do czego, by je przypiąć
I jeszcze pióra do nich też wpleść.
Bezmyślność? - w wyższym jest przedziale,
Niżeli pustka i głupota.
Nielogowana - żyje sama,
Żerując czasem? - tam gdzie cnota.
Nadyma swoją afirmację,
Walcząc z głupotą o "stagnację."
Cóż zatem z tego im wychodzi?,
Że się wplątują? - w deklinację.
Uczeni w sobie - profesorzy,
Twierdza, że pustka ? - wszak istnieje.
Wielkość już Świata przemierzyli,
Pomyślcie? - za nim? - co się dzieje?.
Czy pustka większa jest od Świata?,
Jakim wymiarem go oplata?
Salomon z pustki też nie nalał,
Myśleć o pustce? - dla nich - strata.
A ja? - mam swoją też teorię,
Że umysł ludzki jest zbyt mały.
W poczuciu swojej zaś - próżności,
Wytwarza własne? - "DYRDYMAŁY".
Nie wypełniona żadną treścią.
Jest w towarzystwie swej głupoty,
W której się różne pustki mieszczą.
Pustka z głupotą w jednym miejscu?
Zdziwienie pyta się przekory.
Ten konglomerat niedorzeczny,
Zajmuje przecież obszar spory?.
Pustka w zasadzie nie ma granic,
Gdyż jest wartością przecież stałą.
Nie ma wyliczeń jej "wielkości",
Czy dużą liczbą jest, czy małą?, .
W każdym momencie "nie-istnienia",
Nie można zrobić też z pustki - pół,
By w jednym miejscu była góra,
A zaraz pod nią? - zaś wielki dół.
Z tej to przyczyny , nic w niej nie ma,
Choćby ją chciały, też skrzydła nieść.
Nie ma do czego, by je przypiąć
I jeszcze pióra do nich też wpleść.
Bezmyślność? - w wyższym jest przedziale,
Niżeli pustka i głupota.
Nielogowana - żyje sama,
Żerując czasem? - tam gdzie cnota.
Nadyma swoją afirmację,
Walcząc z głupotą o "stagnację."
Cóż zatem z tego im wychodzi?,
Że się wplątują? - w deklinację.
Uczeni w sobie - profesorzy,
Twierdza, że pustka ? - wszak istnieje.
Wielkość już Świata przemierzyli,
Pomyślcie? - za nim? - co się dzieje?.
Czy pustka większa jest od Świata?,
Jakim wymiarem go oplata?
Salomon z pustki też nie nalał,
Myśleć o pustce? - dla nich - strata.
A ja? - mam swoją też teorię,
Że umysł ludzki jest zbyt mały.
W poczuciu swojej zaś - próżności,
Wytwarza własne? - "DYRDYMAŁY".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz