Ileż ludzi na Świecie - tyleż samo jest "ego",
A już myśli i marzeń? - kwadratura do tego.
Co by o nich nie sądzić, sami wszystko to wiecie,
Każde w swoim mniemaniu - najważniejsze na Świecie.
Każde "ego" postrzega Życie swymi oczami,
Zaś od myśli do marzeń, Duszę nimi zaś mami.
Czas co został za nami, jest nam kulą u nogi,
Gdyż dążenia rwą schody, przeskakują też progi.
W którym miejscu odpocząć, by nie zgubić kierunku,
Gdy sen nawet nie zwalnia myślowego fechtunku.
Dylematy sumienia, jak drogowe zasieki,
Ciągną w niebyt marzenia, zmykają powieki.
Kiedy jedno umiera - drugie z krzykiem się rodzi
I od razu swych racji wszem i wobec dowodzi.
Zło i dobro wciąż walczy o zasoby Dusz swoich,
Żadnych zasad ludzkości , nie szanuje, nie boi.
Stoję w miejscu odkrytym, mając w oczach - gwiazd krocie,
Tyleż myśli przelotnych, ile sierści na kocie.
Jestem tu - bo tu jestem i pytanie do tego,
Kto? w tym istnym "bezmiarze" - trafił palcem me "ego".
Każdy człek dylematem, kończy dzień i zaczyna,
Czy ty rządzi przypadek? - czy? -" kosmiczna maszyna"?.
Aby złączyć to wszystko, jednak więcej by trzeba,
By to wszystko wciąż "grało" - musi pomoc być z Nieba.
A już myśli i marzeń? - kwadratura do tego.
Co by o nich nie sądzić, sami wszystko to wiecie,
Każde w swoim mniemaniu - najważniejsze na Świecie.
Każde "ego" postrzega Życie swymi oczami,
Zaś od myśli do marzeń, Duszę nimi zaś mami.
Czas co został za nami, jest nam kulą u nogi,
Gdyż dążenia rwą schody, przeskakują też progi.
W którym miejscu odpocząć, by nie zgubić kierunku,
Gdy sen nawet nie zwalnia myślowego fechtunku.
Dylematy sumienia, jak drogowe zasieki,
Ciągną w niebyt marzenia, zmykają powieki.
Kiedy jedno umiera - drugie z krzykiem się rodzi
I od razu swych racji wszem i wobec dowodzi.
Zło i dobro wciąż walczy o zasoby Dusz swoich,
Żadnych zasad ludzkości , nie szanuje, nie boi.
Stoję w miejscu odkrytym, mając w oczach - gwiazd krocie,
Tyleż myśli przelotnych, ile sierści na kocie.
Jestem tu - bo tu jestem i pytanie do tego,
Kto? w tym istnym "bezmiarze" - trafił palcem me "ego".
Każdy człek dylematem, kończy dzień i zaczyna,
Czy ty rządzi przypadek? - czy? -" kosmiczna maszyna"?.
Aby złączyć to wszystko, jednak więcej by trzeba,
By to wszystko wciąż "grało" - musi pomoc być z Nieba.