poniedziałek, 9 lipca 2012

WSPÓLNA R A D O Ś Ć

Bywa, że płacz,  aż?! -  śmiechem drwi,
Przed sercem też zamyka drzwi
I wodzi nas po skalnym dnie,
W otwartych oczach i we śnie.


Więc dokąd trzeba? - żałość nieść?
Aby podjęła smutną pieśń.
Rozterka nam, nie wskaże drzwi,
Nie powie też - gdzie ona śpi.


Wylany płacz, przez gorzkie łzy,
To nie jest stół - karcianej gry.
Ironia drwi i kradnie czas,
Ten, który kiedyś mieszkał w nas.


Żałość zatacza - własny "krąg",
Na stronach Życia, oraz ksiąg.
Ona nas broni, przed tym złem,
Co go zamyka słowo - "wiem".


A gdy przyniesie  - słowo - "gdy?,
Jak wiatr co znosi ranne mgły.
Gdy usłyszymy również - "czy"?,
Mamy nadzieję -  wtedy? - "my"


Budować wspólny - razem Świat,
Nie zliczać nawet? - przykrych lat.
Gdyż wspólna radość naszych dni,
Nam się po nocach - pięknie śni śni.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz