Ma sternikiem być życia,a po śmierci zbawieniem
My, bogaci nadzieją, którą Bóg nam darował
Gdy stajemy przed Krzyżem, wiemy, że ją tam schował.
Krzyż, to wiara w nadzieję, co przez niego przenika
Gdy go ręka odsuwa, w sercu również zanika
Winy, które on przyjął, są winami człowieka
Lecz kto swoje w nim złoży, wie co w zamian go czeka.
Ludzie słabi i mali, zagubieni w swej woli
Niechaj wiedzą, że Boga, męka za nich wciąż boli
Gdy sumienie się zbiesi, zgubi więzi też z wolą
Rany bardziej boleją, niż sypanie ich solą.
Kiedy rękę podniesiesz na Krzyż
Zamknij oczy i unieść się wzwyż
To odczujesz w nim także ból swój
I zrozumiesz, jak brudny masz "strój"
Wszak to biel wystrojem jest "Nieba"
I tej bieli wciąż szukać nam trzeba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz